Zamilczę by w ciszy wykrzyczeć przepraszam za nas bezwzględnych oszustów okłamujących siebie Zapłaczę by wyśmiać w samotności bezradność wobec życia monotonię ludzkich uczuć dręczącą ulice wokół naszych domów
Przyłożę palec do twych ust i nakaże milczeć gdyż nieznana nam godzina wiecznego rozstania